Dragon Age

Cuda Thedas

"Kroniki Mrocznych Pomiotów" - recenzja Cudów Thedas

Dodano: 28 maja 2010 23:18 | autor: Severan

Postanowiłem napisać swoją recenzję dodatku "Kroniki Mrocznych Pomiotów" i podzielić się nią z Wami. Jeżeli chcecie zapoznać się z moją opinią zajrzyjcie w rozwinięcie newsa. Zapraszam.

„Kroniki Mrocznych Pomiotów nowym DLC do gry Dragon Age" – tymi słowami 8 maja studio BioWare poinformowało fanów serii o swojej nowej produkcji. Kilka godzin po opublikowaniu oświadczenia portale o grach szalały. „To będzie coś niesamowitego – coś co pozwoli zobaczyć nam grę z innej perspektywy.” – pisały. Tymczasem ja podniecony całą tą sytuacją, nie mogłem doczekać się owego rozszerzenia i zacząłem grać w fanowskie produkcje tego typu. Musze przyznać, że biorąc pod uwagę rozgrywkę wcale nie wychodzą one źle po zagraniu w „Kroniki…”. Jednak znaczącą różnicą jest klimat, który jest mistrzowsko oddany w dziele BioWare'u

1 2 3

W „Kronikach…” wcielamy się w huloka przodownika, który ma za zadanie zniszczyć całe Denerim i pomóc Arcydemonowi przejąć władzę w Fereldenie. Już po pierwszych minutach gra pozwala nam w pełni wczuć się w postać mrocznego pomiotu. Twórcy w bardzo dobry sposób wprowadzili możliwość dołączenia sobie towarzyszy – robimy to za pomocą talentu Ujarzmienie, który posiada nasz bohater. Do swojej drużyny będziemy mogli dołączyć różnorakie jednostki tj. hurlok, genlok, emisariusz, wilk plagi, ogr, wrzeszczot, a także nieznanego z poprzednich części genloka sapera.

Podczas wycieczki po znanych nam już zakątkach Denerim, będziemy mogli spotkać naszych starych znajomych, których niestety będziemy musieli zabić. (dzięki zabójstwom zyskujemy sobie poparcie u swoich podwładnych.) Są oni porozmieszczani w charakterystycznych dla siebie miejscach, przykładowo Zevrana spotkamy podczas wizyty w obcowisku, zaś Oghren zaatakuje nas wybiegając z baru. Nie możemy zapomnieć także o Alistairze, którego wraz z Lilianą, Morrigan i Ogarem spotkamy na dachu Fortu Drakon.

4 5 6

Ostatnia scena dodatku jest bardzo podobna do tej z podstawki, jednak teraz nie dążymy do tego, żeby zabić Arcydemona, a do tego żeby przeżył i mógł władać Fereldenem.

Gra się bardzo fajnie i przyjemnie (do pewnego czasu). Jednak zauważalne jest to, że BioWare nie poszło tutaj w stronę rozwinięcia gatunku RPG, a bardziej skupiło się na stworzeniu dobrego Hack&Slash’a, co im nawet dobrze wyszło.

8 9 10

Plusy:

  • 1,5 h rozgrywki (wcale nie tak mało)
  • nowe achivementy
  • ciekawy przedmiot po ukończeniu DLC
  • można zagrać mrocznym pomiotem
  • klimat

Minusy:

  • mizerna fabuła
  • zero nowych lokacji
  • żadnych dialogów (oprócz śladowych ilości rozkazów Arcydemona)

Ocena: 7/10

 

Dodaj komentarz


Kod antyspamowy
Odśwież