Sonda

Który dodatek DLC do Dragon Age 2 jest Twoim zdaniem najlepszy?
 

Serwisy zrzeszone

Wybierz szablon

Online

Naszą witrynę przegląda teraz 14 gości

Recenzja Dragon Age: Początek

Dodano: 19 grudnia 2011 19:55 | autor: Adi

"Ogromne szczury! Przypomina mi to początek oklepanych historyjek przygodowych"

-Sir Gilmour

Dragon Age: Początek (ang. Dragon Age: Origins) to dzieło studia BioWare na platformę Microsoft Windows i konsole. Gra została wydana w wersji na Peceta i Xbox'a 360. Swoją premierę miała 3 listopada 2009 r. w Ameryce Północnej, na rynek Europejski weszła trzy dni później. W dalszym czasie pojawiły się wersje na PS3 (20 listopada 2009 r.) oraz mac OS X (od 31 sierpnia 2010). Dyrektor Generalny BioWare, Ray Muzyka o Dragon Age: Początek mówi: "to duchowy następca serii Baldur's Gate". Chociaż gra nie wykorzystuje systemu Dungeons & Dragons to mamy do czynienia z klasycznym RPGiem. Twórcy pełnymi garściami czerpali z klasyki książek fantasy. Nie sposób nie zauważyć ogromnych zapożyczeń z dzieł Tolkiena czy Sapkowskiego. O podobieństwach tych światów można by było napisać osobny esej.

Przy tym sama gra nie wprowadza wiele do gatunku i raczej korzysta z utartych już ścieżek. Grę rozpoczynamy od stworzenia naszej głownej postaci. Edytor jest dosyć bogaty, chociaż brakuje mu pewnych elementarnych cech jak chociażby brak możliwości wpływania na wzrost bohatera i w ten sposób cecha ta jest zależna jedynie od rasy naszej postaci, co nieco rzuca się w oczy podczas rozrywki (wszyscy ludzie są sobie równi!). Skrupulatnym graczom tworzenie postaci może zająć nawet godzinę! Dla niecierpliwych zostały przygotowane gotowe postacie.

Ważnym wyborem przed jakim przyjdzie nam stanąć jeszcze przed rozpoczęciem rozgrywki będzie decyzja o pochodzeniu naszej postaci. Po naszym wyborze, nasz bohater rozpocznie swoją przygodę w innym miejscu i w innych okolicznościach zostanie wciągnięty w główny nurt przygody. Zauważa się tutaj zerwanie z banalnym już schematem "od zera do bohatera", ponieważ nasz bohater ma już własną historię i pewną pozycję społeczną. Co przejawia się w naszych interakcjach z postaciami niezależnymi jak i naszymi towarzyszami. Jednak odwołań do naszej przeszłości nie ma tak dużo jakbyśmy tego sobie życzyli i po pewnym czasie zaczynamy odczuwać pewną generalizacją i zacieranie się różnic w pochodzeniu. Na czym gra wyraźnie traci. Jednakże niektóre wybory historii bohatera mogą otworzyć przed nami dodatkowe warianty ukończenia gry. Na co przyjdzie nam długo poczekać, bo sama gra zajmie nam kilkadziesiąt godzin!

Korzenie naszej postaci będą miały wpływ na jej klasę, a więc jej zdolności bojowe. Nasz bohater będzie mógł zostać magiem, wojownikiem lub łotrzykiem. Wydaje się że stajemy przed niezwykle wąskim wyborem, zwłaszcza gdy czytamy, że gra rości sobie prawo do tytułu duchowego następcy Baldur's Gate. A jak pamiętamy charakterystyczne dla tej sagi był niezwykle bogaty wybór klas. Podczas rozrywki okazuje się, że możliwości rozwoju tych profesji są na tyle rozbudowane, że wprowadzenie dodatkowych klas byłoby zbędne.

Gdy skończymy etap tworzenia naszego bohatera nie pozostaje nam nic innego jak rozpoczęcie naszej przygody. Wykreowany świat Theadas jest niezwykle przemyślany i przez to wiarygodny. Podczas naszej wędrówki dowiemy się o niemal każdym aspekcie życia społeczno-politycznym, kulturowym czy religijnym. Podczas eksploracji napotkamy postacie chętne do opowiedzenia nam miejscowych legend, zwyczajów. Znajdziemy dokumenty opisujące ustrój polityczny np. w państwie krasnoludów czy opis wierzeń innych ludów zamieszkujących Thedas itd. Takie drobne zabiegi mają ogromny wpływ na zrozumienie realiów gry. Co może skończyć się dla gracza całkowitym oderwaniem się od rzeczywistości.

Gra wciąga i trzeba przed tym ostrzec. Gdy złapiemy bakcyla to nie ma powrotu. Kierowani różnymi uczuciami (w tym np. chęcią zemsty) będziemy dążyć do finału rozrywki, a gdzieś po drodze spadnie na nas ciężar przeznaczenia. Tak. Będziemy musieli uratować świat przed siłami zła i przed nim samym. Ale nie osiągniemy tego samotnie, większość rozgrywki poświęcimy na poszukiwanie sprzymierzeńców i mimo tak szczytnego celu nie zawsze będą nam skorzy do pomocy. Wszyscy nasi potencjalni sprzymierzeńcy są targani wewnętrznymi konfliktami. Dlatego będziemy zmuszeni dokonywać trudnych i często niejednoznacznych wyborów i opowiadać się po jednej ze stron. Nasze decyzje będą przesądzać o życiu jednostek jak i całych narodów. Krótko mówiąc będziemy pisać nową historię Thedas.

Jak na porządnego RPGa przystało poza głównym wątkiem będzie cała masa pobocznych. Niektóre z nich będą zabawne, nie szablonowe, świeże. Jednakże większość będzie ograniczać się do "zabij, przynieś, pozamiataj". Lokacje w których przyjdzie nam wykonywać zadania są ładne i różne. Jeśli już bym się do czegoś musiał przyczepić to byłaby to kraina krasnoludów. Rozczarowuje swoją prostotą.

Wyjątkową lokacją będzie obóz drużyny, gdzie będziemy mogli złapać chwilę wytchnienia, posiedzieć przy ognisku, pobawić się z psem czy co najważniejsze porozmawiać z naszymi towarzyszami. Postacie, które będą nam pomagać mają interesującą przeszłość i nie zawsze jasne motywy. Częste rozmowy powodują, że pozostali bohaterowie wyrabiają sobie o nas zdanie. Jeżeli relacja z którymś z naszych towarzyszy będzie daleka od poprawnej to nasza współpraca może się skończyć odejściem postaci czy nawet pojedynkiem. Na relacje między naszym bohaterem, a członkami drużyny wpływ będą miały również podejmowane przez nas decyzje oraz możliwość podarowywania prezentów. Jeżeli wykażemy się umiejętnościami dyplomatycznymi, empatią i hojnością to zyskamy ich zaufanie oraz przyjaźń. Zaczną się przed nami otwierać i dowiemy się czegoś więcej o ich przeszłości co prawie zawsze będzie się wiązać z wykonaniem dla nich pewnych przysług. Dodatkowo postacie te zyskają pewne bonusy, który wpłyną na ich umiejętności. Co więcej dobre relacje otworzą przed nami możliwości nawiązania romansów.

Rozmowy odgrywają ważną rolę w grze i trwają kilkanaście godzin. Na szczęście nie są mechaniczne i nudne. Bije od nich emocjami i wydają się bardzo naturalne. Brakuje trochę udźwiękowienia naszego bohatera co właściwie nie jest wielką wadą ponieważ podczas każdej rozmowy wybieramy odpowiedź, którą chcemy wypowiedzieć i nie ma potrzeby aby dwa razy słyszeć to samo. Tutaj warto porównać te rozwiązanie z inną grą studia BioWare, a mianowicie Mass Effect gdzie wybieraliśmy jedną z krótkich opcji dialogowych ale do końca nie byliśmy pewni co powie komandor Shepard (główny bohater gry). Przez co gra zyskiwała na filmowym ujęciu ale traciła na identyfikacji gracza z bohaterem.

Mechanikę gry oparto na systemie trafień i obrażeń przypominającym produkcje MMORPG. Walki są dynamiczne, efektowne i o dobrym balansie trudności. Poziom łatwy jest łatwy, a koszmar to prawdziwy koszmar, czyli jest tak jak powinno być. W razie potrzeby gracz dysponuje aktywną pauzą co ułatwia szybsze wydawanie rozkazów. Walki trzeba pochwalić za wspaniałe animacje decydujących ciosów, które ogląda się z przyjemnością jedyny żal jaki można mieć do twórców to że jest ich tak mało.

Jeśli chodzi o grafikę to gra wygląda dobrze. Jedyne co razi w oczy to tekstury tła. Rośliny, drzewa wyglądają nie najlepiej, co najwyżej poprawnie. Nieodłącznym elementem gry jest muzyka. I tutaj nie mam nic do zarzucenia . Jest po prostu dobra, chwytliwa i co najważniejsze klimatyczna. Wczytywanie obszaru przy takiej muzyce wcale nie jest katorgą, a przyjemną przerwą w grze na łyk zimnej już herbaty. Dragon Age: Początek to widoczny powrót do klasycznych RPGów. Mimo braku odwagi do wychodzenia poza schematy i wniesienia czegoś świeżego do gatunku to wciąż jest to bardzo dobra gra fabularna. Niezwykle wciągająca i uzależniająca. Dzięki kilku wariantom zakończenia gry oraz konieczności podejmowania wyborów w jej trakcie chce się po nią sięgnąć raz jeszcze. Dla każdego gracza kochającego RPGi i świat fantasy jest to pozycja obowiązkowa!

Wady:

  • Brak świeżości
  • Brak możliwości oddziaływania na otoczenie
  • Mała szczegółowość tekstur otoczenia

Zalety:

  • Duży dopracowany świat
  • Liczne nawiązania do klasyki gatunku
  • Wciągająca historia
  • Zbilansowany poziom trudności
  • System tworzenia postaci
  • Muzyka

Ocena:

5-

 

Dodaj komentarz

Kod antysapmowy
Odśwież