Dragon Age

Cuda Thedas

Kasandra Pentaghast

Dodano: 18 października 2015 14:51 | autor: Pottero

Wielki Poszukiwaczu Lucjuszu,
W pełni zdaję sobie sprawę z intencji przyświecających deklaracji twojego poprzednika. Wielki Poszukiwacz Lambert oderwał templariuszy od Zakonu i poprowadził ich do ataku na wszystkich magów z powodów, które ja i ty uznajemy za uzasadnione. Nie jestem jednak pewna, od kiedy to Poszukiwacze Prawdy przeszli od obrony przed niesprawiedliwością do jej popełniania. Jeśli naprawdę uważasz, że tak nie jest, sugeruję wyjrzeć za okno na chaos, do którego doprowadziła ta wojna i zapytać samego siebie, czy Thedas podniesie się, nawet jeśli zwyciężysz. Nadal trwam przy prawicy Justynii i pozostanę tam, choćbyś ogłosił mnie zdrajczynią. Przykro mi, ale jest zbyt wiele do stracenia, aby zbaczać z drogi, któą z własnej woli obraliśmy, gdy zakładano Zakon.

— Z listu Poszukiwaczki Pentaghast do Wielkiego Poszukiwacza Lucjusza Corina, rok 9:40 Wieku Smoka

Teraz jej ręka wzniesiona,
Miecz przeszywa słońce.
Z żelazną tarczą broni wiernych,
Niech chaos się cofnie.

— Pieśń Wiktorii 1:3


Inkwizytorze!

Chyba nie muszę ci dyktować wszystkiego słowo w słowo? Może i jestem Boską, ale to nie oznacza, że jestem szczególnie dobra w pisaniu listów. Może powinnam zacząć od jakiegoś żarciku? Nie wiem jak opisać wielogodzinne spotkania z Wielkimi Kapłankami, unikając takich określeń jak „zawiłości” czy „drobiazgowość”. Nie wymyślę też żadnego żartu na ten temat. Może coś z kapeluszami? Varrik na pewno by coś wymyślił.

Mój list na pewno musi dodawać otuchy. Inkwizytor ma tyle na głowie, że nie powinnam go dodatkowo martwić opisem sytuacji w Zakonie. Możemy chyba napisać, jak dobrze idzie usuwanie czerwonego lyrium, prawda? I może jeszcze wspomnimy, że templariusze i magowie... nie, nieważne. Ten temat był już wałkowany setki razy. A może napiszemy o sztuce wystawianej w Val Royeaux na temat bohaterstwa Inkwizytora? Na pewno go to ucieszy.

Rany! Jestem spóźniona na spotkanie z wielebnymi matkami z Nevarry. Zakończ ten list w jakiś odpowiedni sposób.

Z łaską i błogosławieństwem Stwórcy,
Boska Wiktoria


Inkwizytorze!
Skończyłam inspekcję portu w Antivie i nie znalazłam żadnych oznak energii Pustki ani demonów – przynajmniej od wiosny, kiedy zamknąłeś tutejszą szczelinę. Nasi magowie są przekonani, ze Zasłona jest w tym regionie stabilna – przynajmniej na razie. Żadne zapewnienia nie są jednak w stanie uspokoić książąt z rodów kupieckich. Chyba sam Stwórca musi ich osobiście odwiedzić, żeby przestali narzekać.

Samej mi trudno w to uwierzyć, ale chyba wszystkie szczeliny w okolicy wreszcie są raz na zawsze zamknięte. Nie będę nawet zgadywać, co zrobimy dalej.

Poza wszystkim, Yvette Montilyet przysłała ci pudełko z herbatą... przyprawami... Stwórca raczy wiedzieć, co to za brązowa, zalatująca mydłem substancja. Równie dobrze to może być mydło. Do przesyłki dołączony został liścik, w którym Yvette napisała: „Spodoba ci się!!!”, plus parę zakrętasów i rysunek uśmiechniętego kwiatka. Kiedy Józefina wróci, poproszę, żeby rozszyfrowała ten kod.

Kasandra

 

Dodaj komentarz


Kod antyspamowy
Odśwież