Dragon Age

Cuda Thedas

Varrik Tethras

Dodano: 18 października 2015 14:59 | autor: Pottero

„W opowieściach jest moc. Na tym polega siła historii: na najlepszych opowieściach. Tych, które przetrwają. Równie dobrze mogą to być moje opowieści”.

Varrik Tethras w krasnoludzkiej Gildii Kupców z Kirkwall jest sławny (lub niesławny) z dwóch powodów: swoich książek oraz powiązań z Bohaterem Kirkwall.

Po wyłamaniu się templariuszy i Kręgów spod kontroli Zakonu, Boska Justynia V posłała agentów do Kirkwall – gdzie zaczęła się wojna – w poszukiwaniu odpowiedzi. Bohater dawno już zniknął, ale Varrik napisał książkę o udziale przyjaciela w zniszczeniu Zakonu w Kirkwall i zarówno Lewa, jak i Prawa Ręka Boskiej znalazły krasnoluda bez trudu. Pojmały go i przesłuchiwały, a następnie zaprowadziły na konklawe, aby zeznawał osobiście przed Boską, ale los nie pozwolił mu jej poznać.


Inkwizytorze,

Przesyłam serdeczne pozdrowienia z pięknego Kirkwall! Mamy tu piękne słońce, ptaki morskie wesoło skrzeczą, a od ponad miesiąca w Górnym Mieście nic się nie zawaliło i nie wylądowało w kanałach. Czyszczenie Katowni z czerwonego lyrium idzie sprawniej, niż przewidywaliśmy. Nikomu nie brakuje widoku Meredith wtopionej w posadzki, a miejskie straże uczciły nawet wydłubanie jej ze wszystkich szpar czymś w rodzaju prowizorycznej parady zwycięstwa. Paru mieszkańców Dolnego Miasta skomponowało na poczekaniu piosenkę, której refren kończył się słowami „Dzięki Stwórcy, że już nie ma tej przeklętej szalonej templariuszki”. Mieszkańcy szybko podchwycili słowa tej śpiewki, mimo że składa się głównie z przekleństw i złorzeczeń... a może właśnie dlatego.

Chociaż postępy w pracach są niezwykle szybkie, chyba doszedłem do ściany. Gruzy, które spadły do wody parę lat temu, zupełnie zmieniły żeglowność kanałów portowych, przez co wiele statków poszło na dno podczas wchodzenia i wychodzenia z portu, a to... tylko pogorszyło sytuację. Było też parę otwartych szczelin, z których wydostało się trochę dziwnych, świecących kamieni z Pustki.

Przy okazji dzięki za zamknięcie tych rozdarć.

Teraz jedyną nadzieją na ponowne otwarcie portu jest wysłanie ekupy z kilofami, która rozbije zawały. Próbowałeś kiedyś nająć górników, którzy potrafiliby nurkować, Inkwizytorze? Nie ma ich wielu, a na dodatek mało kto ma ochotę robić w tym świecącym gównie z Pustki. Będę musiał wyłożyć na to sporo złota.

Wpadnij czasem do miasta. Zagralibyśmy sobie partyjkę w Kapryśny Los. Bardzo Cię proszę. Wicehrabia niedługo zanudzi mnie na śmierć.

Varrik

 

Dodaj komentarz


Kod antyspamowy
Odśwież