Dragon Age

Cuda Thedas

Dzicy sylwani

Dodano: 20 kwietnia 2010 16:25 | autor: Dirklan

Dla demonów przekraczających granicę naszego świata, ludzie nie zawsze są najbardziej pożądanym pokarmem. Opętanie człowieka oznacza ryzyko starcia z potężnymi magami i templariuszami, jak również inne komplikacje. Niektórym demonom znacznie łatwiej jest znaleźć zwierzęta czy nawet rośliny, zakładając, że stanowią tak samo dobrych żywicieli, jak ludzie. Te, które opętają drzewa, znane są jako dzicy sylwani.

Zwykle jedynie demony furii, najniższe w hierarchii, staną się dzikimi sylwanami. Kiedy już do tego dojdzie, muszą spędzić sporo czasu, wykręcając i rzeźbiąc żywiciela, by stał się ruchomy, a kiedy już im się to uda, dzicy sylwani stają się potężnymi i śmiercionośnymi przeciwnikami. Zdarzało się, że inne, bardziej inteligentne duchy stawały się dzikimi sylwanami i z reguły są wtedy mniej agresywne, ale zdarza się to rzadko.

Powolni, ale niezwykle potężni, dzicy sylwani wolą zaczekać na ofiarę w zasadzce, a kiedy ta się zgub, zmęczy lub uwięźnie, atakują. Ukrywają się między zwykłymi drzewami, stają się niemal nie wykrywalni, dopóki nie zaczną się ruszać i sięgać. Kiedy, jak określają to niektórzy podróżni, "wracają do życia", są wysocy, z korzeniami w formie nóg oraz stopami i gałęziami rozciągającymi się w biczujące ręce.

Zdarzało się, że, gdy nie ma w pobliżu żywego celu, dzicy sylwani zapadają w sen zimowy, być może z powodu natury swego roślinnego żywiciela. Kiedy są w ruchu, zwykle wracają do miejsca zakorzenienia po zabiciu ofiary. Z obu tych powodów, las zamieszkały przez dzikich sylwanów może na długi okres czasu stać się niewiarygodnie niebezpieczny.

 

Dodaj komentarz


Kod antyspamowy
Odśwież