Dragon Age

Cuda Thedas

Ferelden – czyli zamknięcie znanego w niekoniecznie znanej formie

Dodano: 15 marca 2015 13:47 | autor: Idris i Nollinae

Każdy, mający styczność z grami w uniwersum Dragon Age, doskonale zdaje sobie sprawę z tego, że Ferelden jest stosunkowo młodym państwem, w którym rozgrywa się akcja gier – to właśnie tu rozgrywają się wydarzenia Dragon Age: Początek, to stąd wywodzi się Hawke z Dragon Age II i to tutaj ma miejsce część fabuły Dragon Age: Inkwizycja.
Nie każdy jednak zdaje sobie sprawę z tego, że nazwę tego państwa przyjęła jedna z tekstowych gier RPG – www.ferelden.pl. Stworzona przez fanów dla fanów, osadzona w uniwersum świata Thedas. W rozwinięciu znajdziecie kilka ciekawych informacji na temat tego fanowskiego projektu.

RPG - z czym to się tak właściwie je?

RPG jest grą wyobraźni, swoistym teatrem, w którym gracze wcielają się w fikcyjne postaci, by pod okiem narratora (znanego jako Mistrz Gry), przeżywać wykreowane przez niego przygody w świecie, który istnieje często w jedynie wyobraźni grających. Celem rozgrywki jest zrealizowanie założeń narzuconych drużynie lub indywidualnych planów postaci – wszystko to ograniczone jest jedynie wyobraźnią i regułami świata, które zazwyczaj określane są jako mechanika gry.

Ferelden jest RPG przeglądarkowym, które daje możliwość przeprowadzenia rozgrywki za pośrednictwem Internetu – siedząc w domu, przed ekranem własnego komputera również można przeżywać przygody. Potrzebujemy do tego jedynie własnej fantazji i sprawnej klawiatury.

Gra Ferelden opiera się bowiem na słowie pisanym – to właśnie za jego pośrednictwem relacjonujemy zachowanie i reakcje naszej postaci, opisujemy otaczające ją miejsca i targające nią emocje.
Wszystko to pod bacznym okiem Mistrza Gry, z którym współtworzymy historię.

Jak zacząć przygodę?

Po pierwsze, będziemy musieli stworzyć swoją postać – wybrać dla niej grafikę odwzorowującą jej wygląd i stworzyć jej profil, w którym zawrzemy informacje o niej (opis wyglądu, charakteru czy scenki z życia).
Kolejnym krokiem będzie zgłoszenie się do osoby pełniącej funkcję Opiekuna Kont, która po przeczytaniu naszego profilu i sprawdzeniu jego zgodności z zasadami i lore gry, udzieli nam akceptacji, pozwalającej na zaczęcie rozgrywki. Możliwe również, że Opiekun odeśle nas do któregoś z Mistrzów Gry - dzieje się tak w przypadku, w którym informacje zawarte w profilu będą wymagać akceptacji kogoś z administracji.

W czym tkwi haczyk?

Nie każdy może być Bohaterem Fereldenu, prawda? Gdyby Alis Cousland spotkała nagle Jarema Couslanda, a w dodatku tuż obok nich usiadła Selene Tabris, i każde z nich zaczęło opowiadać, jak to zabiło arcydemona, wypadłoby to trochę… niezręcznie. Twoja postać musi być więc po prostu jedną z wielu osób w Thedas i dopiero w toku rozgrywki dokonywać bohaterskich czynów.
Nie bój się, to nie znaczy, że musisz grać piekarzem albo służką (chyba że masz ochotę). Najemnik szukający zleceń? Jak najbardziej. Elfi złodziejaszek, którego karczmarz w Denerim pogoni miotłą? Jeśli tylko masz ochotę. Chcesz odgrywać przybocznego banna? Mamy obecnie dwóch, może któryś zgodzi się cię zatrudnić? Miałbyś ochotę dołączyć do armii Redcliffe? Jest szansa, zgłoś się do MG. A może marzy ci się piękna szlachcianka? To też możliwe, acz profil i historię rodziny trzeba przedstawić Mistrzom Gry.
Rzecz jasna możesz dołączyć do organizacji. Głównym źródłem rozrywki w tego typu grach jest możliwość interakcji z różnymi postaciami – wraz ze znajomymi można stworzyć organizację, która kierować będzie się określonymi założeniami lub dołączyć do już istniejących frakcji. Świetnym przykładem takiego zrzeszenia graczy jest organizacja Cereus, która gromadzi wszelkiej maści łotrzyków i postacie niekoniecznie praworządne. Drugą taką organizacją jest Partha Kalna – zrzesza ona krasnoludy, które zdecydowały się na opuszczenie rodzinnego Orzammaru i zamieszkanie na powierzchni, gdzie stworzyły własną osadę i przystosowują się do życia na Powierzchni. Rzecz jasna możesz też dołączyć na przykład do Zakonu Templariuszy czy Szarej Straży. O ile jednak postać templariusza lub maga tworzona jest od początku z założeniem bycia w Zakonie lub Kręgu Maginów, o tyle zostanie Szarym Strażnikiem odbywa się w trakcie gry. Dobrze, by postać osiągnęła już coś, stała się znana - dopiero później przystąpiła do tajemniczego rytuału Dołączenia, który jednak wiąże się z ryzykiem śmierci postaci. Warto nadmienić, że niebezpieczeństwo śmierci jest dość wysokie, mamy bowiem tylko pięćdziesiąt procent szans na to, że przeżyjemy.

A jeśli idzie o to, co moja postać umie robić...

Twoja postać też, niestety, nie będzie umiała wszystkiego od razu. Bazowo możesz wybrać kilka umiejętności – takich jak walka wręcz, walka z tarczą czy czytanie. Kolejne dokupywać można na bieżąco – za Punkty Fabularne.
Punkty Fabularne są nagrodą za aktywny udział w życiu gry, można je zaś zdobyć na wiele sposobów: poprzez uczestnictwo w sesjach prowadzonych przez Mistrzów Gry, komentowanie wieści z krainy, tworzenie plotek lub poprzez aktywne pisanie w licznych, udostępnionych graczom karczmach. Jeśli nasz profil podoba się innym, możemy również otrzymać Punkty Fabularne za każde polubienie, które otrzymamy.
Potrzebne są nam one do rozwoju umiejętności – każdy z naszych talentów ma trzy stopnie: podstawowy, biegły oraz mistrzowski. Każdy z nich ma określoną cenę, która rośnie wraz z wykupem kolejnych umiejętności, utrudniając ich zdobycie i podnosząc prestiż bardziej uzdolnionych postaci.
Można również wykupić za nie przedmioty fabularne, które nasza postać może posiadać – wymaga to jednak rozpisania krótkiego uzasadnienia i projektu, który ocenią Mistrzowie Gry.

Dobra, mam już postać, co dalej?

Rozgrywka toczy się na trzy sposoby. Po pierwsze, możesz wpaść do karczmy – to coś w rodzaju czatu, na którym piszesz swoją postacią, z tym, że nie ograniczasz się do dialogów, a opisujesz też, w jaki sposób coś mówi, jaką robi przy tym minę, co robi, jak wygląda. W karczmach rozgrywka toczy się na bieżąco, gdy zbierze się kilka osób.
Po drugie, istnieją sesje prywatne – umawiasz się na nie z innymi graczami i tworzycie jakby wspólne opowiadanie. Możecie opisywać, jak wasze postacie wspólnie idą przez miasto, podróżują bądź szykują się do wielkiego skoku na zakład złotnika.
Po trzecie wreszcie, sesje ogólne, odbywające się w Życiu Fereldenu. Zazwyczaj organizują je Mistrzowie Gry, którzy stawiają przed graczami zadanie do zrealizowania. Opisują sytuację, a zadaniem graczy jest opisywanie własnej reakcji na wydarzenia kreowane przez MG. Tylko uwaga! Sesje w Życiu Fereldenu wymagają logicznego postępowania – inaczej postać może stracić rączkę, nóżkę albo nawet życie.

Czy teraz już możemy iść łatać Wyłom?

Nie bardzo. To kolejna ważna informacja: na fabułę „naszego” Fereldenu wpływ mają gracze, więc nie wszystko jest do końca tak, jak w grach. W Kręgu Maginów na przykład Komturem jest obecnie Poszukiwacz Prawdy i nastał okres stabilizacji, król Alistair ma syna, którego jakiś czas temu wyszarpywano z rąk Orlezjan, a rolę Komendanta Szarej Straży świeżo objął niejaki Maximillian Jager. Amarant niedawno zdziesiątkowała zaraza, w Redcliffe właśnie zaginął arl i wszyscy chcą wiedzieć, co się z nim stało… Ogółem, pamiętaj – Ferelden ma własną fabułę, niekoniecznie zgodną z tym, co widziałeś w Inkwizycji. Aha i najważniejsze – wciąż trwa u nas rok 9.39, a to oznacza, że jeszcze nawet nie ma Wyłomu!
Do tej pory miało miejsce wiele wydarzeń – nawet, jeśli nie były one istotne z punktu widzenia fabuły globalnej, to mogły mieć kolosalne znaczenie dla poszczególnych postaci.
Romanse, zamachy, zatargi i starcia z przeróżnymi potworami. Zdrady, spiski i knowania poszczególnych postaci. Narodziny, śluby i śmierci bliskich nam istot.
Wszystko to wpływa na postać i może mieć dla niej ogromne znaczenie, decydując o jej sposobie postrzegania świata i podjętych decyzjach.
Nic nie pozostaje bez echa.
Jeśli zechcesz - możesz kształtować przyszłość Fereldenu wraz z nami.

A gdzie zajrzeć po więcej informacji?

Zainteresowany/a? Zarejestruj się i rozpocznij z nami przygodę!
Jeśli jednak poszukujesz jeszcze więcej informacji o świecie, rozgrywce, kto w „naszej” wersji zabił arcydemona i tym podobnych, warto zajrzeć pod te adresy:

 

Dodaj komentarz


Kod antyspamowy
Odśwież