Dragon Age

Cuda Thedas

Nowe informacje o komiksach Dragon Age

Dodano: 14 listopada 2011 18:12 | autor: Agnessa

Portal Kitty's Pryde przeprowadził ostatnio wywiad z Davidem Gaiderem, głównym scenarzystą gier serii Dragon Age i Mike'em Laidlaw, dyrektorem artystycznym BioWare. Panowie odpowiedzieli na kilka pytań związanych z nadchodzącą premierą komiksów Dragon Age. Ciekawsze fragmenty znajdziecie w rozwinięciu.

O czym jest komiks? Co to za historia?

DG: Historia obejmuje trzy postaci znane już fanom. Alistair z Dragon Age: Początek oraz Isabella i Varric z Dragon Age 2, łączą się w drużynę. Śledzą tajemnicę z przeszłości Alistaira. Podróżują do Antivy, miejsca w którym nie mieliśmy jeszcze okazji być, więc to całkiem fajne. Szukają Wiedźmy z Głuszy, jednej z córek Flemeth. Ci, którzy śledzili książki czy gry, będą mogli powiedzieć: "Okej, wiem kim są te postaci, wiem o co chodzi. To całkiem intrygujące.". Będziemy odkrywać pewne ścieżki, które dotąd pozostawały dla nas ukryte, więc będzie naprawdę ekscytująco.

Jak to się łączy z grą?

DG: Akcja komiksu ma miejsce po wydarzeniach z Dragon Age 2. Trzy postaci wyruszają, by wykonać konkretną misję. Nie mogę wyjawić co dokładnie robią w tym celu, to okaże się w trakcie ukazywania się serii, ale waga zadania szybko stanie się widoczna.

Dlaczego akurat te trzy postaci? Alistair nie ma wiele powiązań z Dragon Age 2, niezależnie od zakończenia.

DG: Możemy go spotkać w DA2.

ML: Poza tym bardzo prawdopodobne jest spotkanie Alistaira i Isabelli w Perle, w Denerim. Isabella jest bardzo dobrą postacią – pomostem między dwom seriami, a najlepszą częścią jest moment, którego nie ujawnię, a w którym Varric... Pewnie zastanawiacie się, dlaczego jest tam Varric. Cóż, kocha dobre opowieści, więc jest rzeczą oczywistą, że jest towarzyszem w tej wyprawie.

DG: Alistair jest głównym bohaterem, o nim jest opowiadana historia. Dlaczego Alistair? Bo ja lubię Alistaira, bo fani go lubią, dlaczego więc nie on?

Komiks trzyma się więc kanonowego zakończenia?

DG: Kanon jest ciężką sprawą. Ponieważ nie mogliśmy wprowadzić zmienności rzeczy, tak jak w grze, musieliśmy wybrać jedną opcję i w tej wersji Alistair jest królem Fereldenu.

Kto jest odpowiedzialny za rysunki?

DG: Chad Hardin.

ML: Kochamy jego styl, pierwsze szkice DA wyszły dobrze, były bardzo podobne do stylu, jaki wypracowaliśmy wcześniej. Świetne wykorzystanie szczegółów bez nadmiernego obciążania nimi obrazu. Jak dotąd jest wspaniale.

Ile wydań będzie mieć seria?

ML: Sześć części w pierwszej serii.

Macie plany na następną?

DG: Będziemy patrzeć na reakcje. Przyjrzymy się, jak dobrze jest odbierana i chcielibyśmy zrobić więcej. Dark Horse jest dobrym partnerem. Są bardzo podekscytowani, by zrobić więcej. To wszystko będzie zależało od tego, jak potoczy się wprowadzenie pierwszej serii.

W grze musicie teraz śledzić historię Hawke'a, ale w komiksie zdaje się, że więcej czasu może być poświęcone towarzyszom, rozwijaniu ich historii.

DG: To bardziej linearny rodzaj rozrywki, który oznacza, że możemy dotrzeć do postaci bardziej rozwiniętych i szczegółowych, bez dawania graczowi poczucia, że kradniemy jego czas.

ML: W powieści, czy komiksie jedną z zalet jest to, że nie musisz mieć postaci gracza jako interaktywnego punktu widzenia dla grającego. Możesz się zająć też innymi. To nie tak, że wymuszamy postać na graczu. Możemy wziąć ważne postaci i przedstawić nimi odgałęzienia historii. Są oni znani graczom. Grasz w gry, kochasz te postaci, więc możliwość zobaczenia ich we własnej opowieści jest równie interesująca.

Macie plany użycia postaci takiej jak Tallis?

DG: Nic jeszcze nie mogę powiedzieć, to zależy oczywiście od tego, jak to się potoczy. Jednak oceniając po wstępnych reakcjach na Znak zabójcy i Redemption, widzimy, że ludzie kochają Tallis, szczególnie gracze chcieliby, by została w drużynie na stałe. To naprawdę dobrze, dla nas to niesamowita satysfakcja. Myślę, że jej postać, tak jak Varric czy Isabella, jest dla nas ważna, wyjątkowa.

Zeszyty będą wychodzić drogą cyfrową. Dlaczego cyfrowo, dlaczego nie drukowane?

DG: Nośniki cyfrowe są naszym graczom znane. Główna część fanów Dragon Age jest przez większość czasu online, są dobrze zorientowani. Logicznym się więc zdaje, że to właściwe miejsce do rozpoczęcia, by pomóc im się z tym zapoznać. Dark Horse poczynił oczywiście wielkie postępy z aplikacjami i wszystkim innym, by mieć pewność, że dostarczają treść cyfrowo na najwyższym poziomie.

Wielkim znakiem zapytania jest data wypuszczenia Dragon Age 3.

DG: Nie było żadnego oficjalnego ogłoszenia DA 3. Było to oczywiście omawiane. Nie mogę potwierdzić ani zaprzeczyć niczemu o Dragon Age 3, długoterminowa data premiery jest dla mnie mniej ważna. Ogólne podejście jest takie, że chcielibyśmy dodać jeszcze kilka dużych rzeczy. Powraca eksploracja, większe obszary, przestrzenie do zbadania, zachwyt, którego doznajemy po dotarciu na wzgórze: "wow, co jest tam w dole?". To powróci na pewno. Prawdopodobne większy zakres ogólny, ale pozostaje mocne skupienie się na postaciach. Moim zdaniem mamy dużo bardziej subtelną reakcję na decyzje jakie podejmujemy tak, byś grając w grę, zawsze czuł, jakby to miało wrócić i ugryźć cię w tyłek.

 

Dodaj komentarz


Kod antyspamowy
Odśwież